Przeraziłem się nieco czytając pierwsze polskie recenzje Kac Vegas 3. Wszyscy równo pojechali po filmie i mocno zastanawiałem się nad odwołaniem wypadu na piątkową premierę. Ostatecznie zdecydowaliśmy się pójść. Czy Kac Vegas 3 jest tak zły jak o nim mówią?
Warto zacząć od tego, że to już nie jest komedia. Ale jak? Przecież to Kac Vegas, film o ostrych melanżach, nieporozumieniach i pomyłkach. Przy części drugiej każdy narzekał, że odtwarza ten sam scenariusz w innym miejscu i jest bardziej obrzydliwy. Niestety scenarzyści próbując temu zaradzić wpadli na pomysł, aby zrobić z tego film sensacyjny z elementami komediowymi. Poważnie! Tak to właśnie odczułem siedząc w kinie. Co prawda jest kilka śmiesznych scenek i dobrych tekstów z tym, że jest ich zbyt mało. O wiele częściej mogliśmy pośmiać się na Avangers, czy chociaż na Szklanej Pułapce 5…

Alan po bardzo pechowej wycieczce po nowe zwierzątko domowe musi zmierzyć się z największym horrorem swego życia bowiem na zawał umiera jego ojciec. Jedyny człowiek, który tolerował Alana i jakby nie było podsunął go chłopakom przed ślubem Douga. Chłopaki zabierają go do ośrodka, który może da radę mu pomóc. Po drodze zostają napadnięci przez mafioso Marshala oraz znanego z pierwszej części gościa Black Doug – kto oglądał ten wie o co chodzi. Okazuje się, że Mr. Chow ukradł Marshalowi złoto warte 21 milionów, a jedyna osoba, która miała  z nim kontakt to Alan. Mafia porywa, więc właściwego Douga, a wataha ma 3 dni na znalezienie Chow.

Tak to mniej więcej wygląda. Nie ma kaca, nie ma melanżu, jest za to dużo krzyków, są pościgi, napady, padają trupy, no trzy czy cztery, ale jednak. Klimat został zmieniony ewidentnie. Kiedyś jedynym problemem było to, że mogą nie zdążyć na ślub, a teraz walczą o życie swoje i przyjaciela. Tym razem nawet oryginalny tytuł Hangover nie pasuje do zawartości…

O dziwo da się to oglądać i moim zdaniem nie jest tak źle ja piszą niektórzy krytycy. Te półtorej godziny mija szybko i bezboleśnie, a parę razy można się pośmiać. Ale chyba chodziło nam o to, aby śmiać się bardzo często i bardzo głośno i tego nie ma. Moim zdaniem za dużo jest Chow, który był śmieszny przy pierwszej części, w drugiej był już męczący, a tutaj już go nie trawiłem. Z Alana mającego problemy osobowościowe zrobiono niedorozwiniętego, 40-letniego bachora.

To wszystko kwestia gustu i każdy powinien ocenić poziom osobiście. Zaznaczam raz jeszcze – Kac Vegas 3 da się oglądać, ale będzie to seans, o którym zapomnicie zaraz po obejrzeniu.

  • FABUŁA - /10
    0/10
  • RYSUNKI - /10
    0/10
  • PRZYSTĘPNOŚĆ - /10
    0/10

Warning: Illegal string offset 'Book' in /home/geeklife/domains/geeklife.pl/public_html/wp-content/plugins/wp-review-pro/includes/functions.php on line 2358

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Napisz swoje imię

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.