Długo zabierałem się za komiksowego Deadpoola. Po premierze bardzo udanego filmu postać najemnika zyskała w naszym kraju niemałą popularność. Zauważyło to wydawnictwo Egmont i postanowiło zlokalizować aktualnie prowadzoną serię, którą zapoczątkowano w 2013 roku. Zaczynamy od tomu pierwszego zatytułowanego Martwi Prezydenci.

Szalony nekromanta wskrzesza byłych amerykańskich prezydentów, by ci wyleczyli Amerykę ze wszystkich jej problemów. Plan ma oczywiste luki i przywróceni do życia przywódcy, pod dowództwem Waszyngtona postanawiają zniszczyć kraj, by zbudować go na nowo. Sprawą zajmuje się S.H.I.E.L.D., które staje przed kolejnym problemem. Angaż organizacji, bądź któregokolwiek z Avengersów wywoła skandal, bo pranie po gębach zombie prezydentów będzie zadaniem raczej kontrowersyjnym dla Kapitana Ameryki. Znany, ale w nielubiany w superbohaterskim środowisku, Deadpool staje się ostatnią deską ratunku. S.H.I.E.L.D. proponuje mu gigantyczne wynagrodzenie za załatwienie sprawy i nie mieszanie w nią organizacji.

Tom pierwszy nie jest na szczęście genezą postaci. Scenarzyści założyli, że czytelnik wie z kim ma do czynienia i czego ma się po nim spodziewać. Deadpool to nieprzejmujący się zupełnie niczym dupek, któremu obietnica zarobienia kilku dolarów przyćmiewa jakiekolwiek wyrzuty sumienia czy konflikty moralne. Wade Wilson ochoczo zabiera się za powierzone zadanie i z uśmiechem na ustach wysyła kolejnych prezydentów z powrotem na cmentarz. Muszę przyznać, że pomysł nie przeszedłby w naszym cnotliwym kraju. Nie wyobrażam sobie, żeby pokazanie takiego zombie Piłsudskiego obyło się bez atmosfery skandalu, dziesiątek debat telewizyjnych i rozprawek o braku szacunku do historii. Scenarzyści Deadpoola nic nie robią sobie z poprawności politycznej i walą żartami z każdego bardziej znanego prezydenta USA. Oczywiście najwięcej radochy mają Amerykanie, ale humor jest tak uniwersalny, że i polski czytelnik łatwo połapie się do czego nawiązują poszczególne żarty.

Deadpool to naturalnie satyra na komiksy superbohaterskie. Ciągle dogryzanie agentom SHIELD, wyśmiewanie ikonicznych postaci to tutaj norma. Nie obyło się też bez łamania czwartej ściany. Deadpool wspomina, że warto zajrzeć do komiksu x, żeby zrozumieć szerszy kontekst danej sceny, a także komentuje bieżące wydarzenia. Polski przekład to robota wysokiej klasy. Przetłumaczone teksty pasują do postaci Deadpoola idealnie, a wplątane nawiązania do naszego podwórka wyszły naturalnie i również zabawnie.

martwi-prezydneci

Warto zwrócić uwagę na bardzo dużą brutalność. Wypruwanie wnętrzności i bryzgająca krew są tutaj na porządku dziennym. Całość podkreśla nieszczędząca krwawych szczegółów kreska. Jest to komiks dla dorosłych i nie polecam kupować go dzieciakom.

Deadpool: Martwi Prezydenci to świetne otwarcie serii i bardzo dobry debiut na polskim podwórku. Jasne, nie jest to najlepsza historia tego specyficznego gościa, ale tomik mocno nastawiony na rozrywkę. Jest fajny pomysł, jest brutalnie i, co najważniejsze, przezabawnie. Wielokrotnie układałem się ze śmiechu, a to w tym przecież chodzi.

oceny-08

  • FABUŁA - /10
    0/10
  • RYSUNKI - /10
    0/10
  • PRZYSTĘPNOŚĆ - /10
    0/10

Warning: Illegal string offset 'Book' in /home/geeklife/domains/geeklife.pl/public_html/wp-content/plugins/wp-review-pro/includes/functions.php on line 2358

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Napisz swoje imię

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.