Wielkimi krokami zbliżamy się do Spiderversum. Amazing Spider-Man Tom 2 przygotował scenę, ale do majowej premiery wydarzenia zostało jeszcze trochę do opowiedzenia. Czas poznać Spider-Mana z przyszłości, który w pajęczym wydarzeniu odegra swoją rolę. Recenzja komiksu Spider-Man 2099 Tom 1: Nie z tego czasu.
Kolejność czytania komiksów o Spider-Manie w serii Marvel NOW:
1. Superior Spider-Man Tom 1-7
2. Amazing Spider-Man Tom 1: Szczęście Parkera
3. Amazing Spider-Man Tom 2: Preludium do Spiderversum
4. Spider-Man 2099 Tom 1: Nie z tego czasu
5. Amazing Spider-Man Tom 3: Spiderversum
6. Spider-Man 2099 Tom 2: Spiderversum
7. Amazing Spider-Man Tom 4: Nocna Zmiana
Miguel O’Hara to żyjący pod koniec XXI wieku naukowy geniusz pracujący dla trzęsącej światem korporacji Alchemax. Podczas badań nad odtworzeniem mocy Spider-Mana, DNA Miguela miesza się z pajęczym kodem genetycznym i w ten sposób O’Hara zdobywa nadprzyrodzone umiejętności Spider-Mana. By ratować życie swoich przodków i tym samym własną egzystencję Miguel O’Hara cofa się do przeszłości, a naszej teraźniejszości i pod wymyślonym nazwiskiem Michael O’Mara (wcale się nie kojarzy…) zaczyna pracę w stawiającej pierwsze kroki rodzinnej korporacji. Po drodze coś idzie nie tak i okazuje się, że Miguel na stałe utknął w 2014 roku w świecie Petera Parkera.
Miguel przybył do 2014 z zadaniem i nie bardzo widzi mu się ratowanie przysłowiowych kotków na drzewie i mierzenie się z pospolitymi rabusiami, czy włamywaczami. Pajęcze zmysły jednak nie dają mu spokoju i chcąc nie chcąc, Miguel w międzyczasie staje się nowym (niezbyt)przyjaznym Spider-Manem z sąsiedztwa. Album składa się z sześciu zeszytów, ale fabuła tego tomu zawiera się w zeszytach Spider-Man 2099 #1-5. Miguel, by dbać o swoją przykrywkę, a przy okazji pilnować swojego dziadka-dupka, Tiberiusa Stone’a podporządkowuje się swoim przełożonym w Alchemaxie i oprócz własnego śledztwa musi też najzwyczajniej w świecie pracować. Egoistyczny Stone zabiera go do niezbyt pokojowo nastawionego kraju, by tam sprzedać bojowe drony własnej produkcji.
Spider-Man 2099 zadebiutował w 1992 roku spod ręki Petera Davida. Teraz David powraca, by raz jeszcze zająć się Pająkiem z przyszłości. Na szczęście, by dobrze się bawić nie potrzebna jest nam znajomość starych komiksów. Wskazana jest za to lektura Superior Spider-Man, gdzie Miguel pojawia się po raz pierwszy w Marvel NOW! Czytając najnowszą serię nietrudno z biegu ją polubić i dorzucić do kolekcji. Nowy bohater jest bardzo pozytywnym zaskoczeniem i podchodzi mi dużo bardziej niż Miles Morales. Miguel ma poczucie humoru podobne do Petra, więc jest też z czego się pośmiać. Sama historia może nie jest wybitna, a przeciwnikiem Spider-Mana jest drugoligowy cienias – Scorpion, niemniej jednak sama otoczka i nowi bohaterowie (Liz i Tempest są fantastyczne!) sprawia, że czas nie był stracony.
Szósty zeszyt pochodzi z Amazing Spider-Man #1 i jest bezpośrednim wprowadzeniem do Spiderversum. Morlun (gość z Amazing Spider-Man: Preludium do Spiderversum) pojawia się na Ziemi – 98120, gdzie załatwia tamtejszy oddział Avengers i kolejnego ze Spider-Manów. W jakiś bliżej nieokreślony sposób Miguel (Ziemia – 616, czyli miejsce, gdzie rozgrywają się komiksy Marvel NOW!) poczuł śmierć swojej wersji z innej rzeczywistości, a co za tym idzie, wyczuł nadciągające gigantyczne niebezpieczeństwo. Ostatni rozdział to zdecydowanie najmocniejszy fragment tego albumu. Wydarzenia zapowiadają, co raz lepiej prezentujący się event Spiderversum, na który musimy poczekać aż do maja. Ależ będzie się działo.
Spider-Man 2099 Tom 1: Nie z tego czasu to bardzo dobry komiks! Postać Spider-Mana z przyszłości, który utknął w naszej linii czasowej wypada fantastycznie w zderzeniu z aktualnymi problemami komiksowego uniwersum Marvela. Peter David wprowadził nowe, interesujące postaci i nawet jeśli główna oś fabularna niczym szczególnym się nie wyróżnia, to bohaterowie i ich interakcje nadrabiają to niedopatrzenie. I to z nawiązką!
Komiks dostarczyło wydawnictwo Egmont