Wstydliwe wyznanie. Nie znałem wcześniej Mrocznego Rycerze z serii Ziemia Jeden. Dopiero zapowiedź trzeciego tomu, który zadebiutuje w Polsce pod koniec lutego zmobilizowało mnie do nadrobienia zaległości. Dwa pierwsze tomy mam już w domu, a dziś recenzja pierwszego z nich. Batman. Ziemia Jeden. Tom 1.
Czym jest Ziemia Jeden
Imprint Ziemia Jeden to poświęcona flagowym postaciom Uniwersum DC miniseria, która na nowo przedstawia znanych nam bohaterów. Scenarzyści z dość dużą swobodą podchodzą do klasycznego originu bohaterów dopasowując ich początki do dzisiejszych czasów. Wydarzenia z poszczególnych komiksów rozgrywają się na Ziemi-1, więc nie są one częścią głównego uniwersum DC, a na jednym ze światów z rozległego multiwersum. Jaki jest więc cel? Serie przygotowano, aby ułatwić nowym czytelnikom wejście w gigantyczny świat DC bez konieczności poznawania dziesiątek innych historii. W serii Ziemia Jeden ukazały się do tej pory: Superman Ziemia Jeden tomy 1-3, Green Lantern Ziemia Jeden tomy 1-2, Wonder Woman Ziemia Jeden tomy 1-3, Teen Titans Ziemia Jeden tomy 1-2 oraz recenzowany Batman Ziemia Jeden tomy 1-3.
Batman. Ziemia Jeden. Tom 1
Seria Batman. Ziemia Jeden
1. Batman Ziemia Jeden. Tom 1
2. Batman Ziemia Jeden. Tom 2
3. Batman Ziemia Jeden. Tom 3
Mroczny Rycerz z serii Ziemia Jeden to dzieło Geoffa Johnsa z rysunkami Gery’ego Franka. Twórcy tworząc ten komiks postawili sobie jeden cel – jak najbardziej urealnić postać Batmana. Gdy pierwszy raz widzimy Nietoperza ten obolały wraca do domu po nieudanej pogoni za podejrzanym. Kostium Batmana to jedyny znajomy aspekt, bowiem młody (dwadzieścia kilka lat), niedoświadczony, działający chaotycznie Bruce średnio radzi sobie ze swoją misją. Gnębiony poczuciem winy za śmierć swoich rodziców został samotnikiem, a u jego boku od lat trwa jedynie Alfred Pennyworth. Alfred to były żołnierz, dawny przyjaciel Thomasa Wayne’a, który po śmierci rodziców Bruce’a został prawnym opiekunem chłopaka.
Tymczasem do policji Gotham prosto z Los Angeles przenosi się detektyw Harvey Bullock, celebryta z dokumentu o pracy policji. Bullock zostaje partnerem detektywa Jamesa Gordona i już pierwszego dnia widzi, że prawo w Gotham ustalają przestępcy, a stróże prawa siedzą głęboko w ich kieszeni. Nawet Gordon woli przymykać oko na znanych przestępców jeśli ma zapewnić to bezpieczeństwo jego córce, Barbarze. Tajemnicą poliszynela jest, że to burmistrz pociąga za wszystkie sznurki w Gotham. Burmistrz o nazwisku Oswald Cobblepot, którego znamy jako Pingwina.
Ależ to dobre
Gdzie ja byłem kiedy ten komiks miał swoją premierę? Batman. Ziemia Jeden. Tom 1 od pierwszych stron zachwyca detalami. Krnąbrny i często niezbyt sprytny Batman staje się o wiele bardziej ludzki. Nie bez powodu Gery Frank często robi zbliżenie na oczy pod maską Batmana. Widzimy w nich frustrację, gniew, a miejscami nawet strach. Zamiast niezrównanego detektywa mamy człowieka, który chce coś zmienić w skorumpowanym do szpiku kości mieście, ale brak mu zarówno umiejętności, jak i sprzętu. Bruce/Batman porusza się po mieście zwykłym autem, jego linka odmawia posłuszeństwa, a zroabione na szybko gadżety nie działają tak, jak się do tego przyzwyczailiśmy.
Jestem przekonany, że to stąd brał inspiracje Matt Reeves w zeszłorocznym filmie Batman. Zbieżności jest bardzo dużo. Wyalienowany Bruce Wayne, Alfred jako prawdziwy twardziel oraz przeciwnik. Przeciwnik, który nie nosi wymyślnych wdzianek, nie ma wielkiego master planu, a jest po prostu chorym psychicznie zwyrodnialcem. To samo tyczy się Cobblepota, którego oprócz charakterystycznego smokingu i parasolki nic nie łączy z naszym wyobrażeniem o tym przeciwniku. Jest moc!
Batman. Ziemia Jeden. Tom 1 – podsumowanie
Z jednej strony żałuję, że tak późno poznałem tę historię, a z drugiej cieszę się, że robię to tuż przed premierą tomu trzeciego. Batman. Ziemia Jeden. Tom 1 to Batman jakiego mi od lat brakuje. Batman do jakiego wzdycham czytając (miejscami przerysowane) Knightfall. Znakomity thriller, którego wstyd nie znać. Ale kiedy będzie lepszy moment, by nadrobić jeśli nie teraz?
Komiks pochodzi z prywatnej kolekcji
Album wydany przez StoryHouse Egmont
Nowe spojrzenie

Book Title: BATMAN. ZIEMIA JEDEN. TOM 1
Book Description: Batman Ziemia Jeden to album, którego akcja rozgrywa się w alternatywnej rzeczywistości Ziemi Numer Jeden. Główny bohater nie jest tam doskonałym herosem, który wygrywa każde starcie. To całkiem zwyczajny, chociaż nieprzeciętnie bogaty człowiek, który marzy o pomszczeniu śmierci rodziców. Bruce Wayne podejrzewa o tę zbrodnię Oswalda Cobblepota - okrutnego burmistrza Gotham City terroryzującego całe miasto. Młody milioner stara się na własną rękę walczyć z miejscowymi przestępcami, projektuje sobie kostium, którym mógłby przestraszyć, a przynajmniej zaskoczyć bandytów w chwili ataku. Z czasem Wayne znajduje pomoc w postaci zdolnego wynalazcy, który tworzy znakomite narzędzia do walki ze zbirami, a także wsparcie byłego komandosa Alfreda. Czy to wystarczy, by zaprowadzić porządek w mieście, w którym panoszy się mafia, skorumpowani stróże prawa, a na dodatek seryjny morderca zwany Urodzinowym Chłopcem? Album ukazał się w kolekcji DC Deluxe, w której wydawane są najwybitniejsze albumy opublikowane na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat przez DC Comics. To dzieła należące do kanonu opowieści graficznych, obowiązkowe w biblioteczce miłośnika gatunku.
Book Author: Geoff Johns
Publisher - Orgnization: Story House Egmont
Publisher Logo:
Date published: 27 April 2015
Illustrator: Garry Frank
ISBN: 9788328110182
Number Of Pages: 144
-
FABUŁA - 8.5/10
8.5/10
-
RYSUNKI - 10/10
10/10
-
PRZYSTĘPNOŚĆ - 10/10
10/10
Podsumowanie
Z jednej strony żałuję, że tak późno poznałem tę historię, a z drugiej cieszę się, że robię to tuż przed premierą tomu trzeciego. Batman. Ziemia Jeden. Tom 1 to Batman jakiego mi od lat brakuje. Batman do jakiego wzdycham czytając (miejscami przerysowane) Knightfall. Znakomity thriller, którego wstyd nie znać. Ale kiedy będzie lepszy moment, by nadrobić jeśli nie teraz?
Overall
9.5/10Pros
+ Alfred!
+ Batman popełniający błędy
+ Bullock i Gordon
+ Klimat
Cons
– Brak