W momencie, gdy na ekranach kin gościła Harley Quinn w polskich księgarniach pojawił się komiks, który mocno spopularyzował Ptaki Nocy w świecie komiksów. A dziś przyjrzymy mu się z bliska. Recenzja komiksu Ptaki Nocy: Tajemnice i Morderstwa.
Ptaki Nocy: Tajemnice i Morderstwa to zbiorcze wydanie Birds of Prey #56-67. Zeszyty te zostały wydane w 1999 roku w albumach Birds of Prey vol. 3: Of Like Minds oraz Birds of Prey vol. 4: Sensei and Student. Recenzowany album zawiera obie te historie, których reedycja w lutym pojawiła się również na amerykańskim rynku. Zwróćcie jednak uwagę, że bohaterki występują w nieco innym składzie niż w kinowej produkcji i przede wszystkim nie uświadczycie tutaj dzisiejszej ikony DC, czyli Harley Quinn. Zespół stanowią Barbara Gordon znana jako Oracle, Dinah Lance, którą znacie jako Black Canary oraz Helena Rosa Berinelli, czyli Hauntress.
Zbyt piękne, by były niebezpieczne
Polecam recenzje komiksów DC
Batman: Biały Rycerz
Człowiek ze Stali
Batman Przeklęty
Harleen
Jak wspomniałem pierwotne wydanie miało miejsce ponad 20 lat temu. Były to czasy, gdy stwierdzenie „silna kobieta” równało się piękna i nierzadko wyuzdana kobieta. Tym samym aparycja naszych bohaterek oraz noszone przez nie stroje przypominają raczej wstęp do „artystycznego” kina dla dorosłych niż historię superbohaterską. Bardzo skąpe stroje, kabaretki, pojawiające się nieustannie dwuznaczne teksty czy propozycje są tutaj na porządku dziennym. Równie często odpowiadający za rysunki Ed Benes skupia się na kobiecych walorach odpowiednio kadrując niektóre sceny. Sytuacja dziś nie do pomyślenia i jeśli czujecie uważacie, że to was uraża to powinniście odpuścić sobie ten komiks. Osobiście uważam, że bardzo szybko przestaje się na to zwracać uwagę i kompletnie nie przeszkadza w odbiorze. Tym samym nie wpłynie to jakkolwiek na ocenę komiksu.
Pokrewne umysły
Pierwsza historia zatytułowana Pokrewne umysły rozpoczyna się od operacji, w której Black Canary konfrontuje się z niejakim Fisherem. Oracle dokopała się informacji, że ów gość planuje okraść swoją firmę i uciec zagranicę. Jednakże w przypływie współczucia dziewczyny darują mu wymierzenie kary, co szybko okazuje się poważnym błędem. Na scenie pojawia się gość o ksywce Savant, który uparł się, aby bez względu na koszty zmusić Oracle do wyjawienia mu tożsamości Batmana, z którym ma jakiś wyimaginowany zatarg.
Pierwsza historia jest naprawdę świetna. Każda z dziewczyn znajduje się w kompletnie innej sytuacji, a do tego przez lata osobiste problemy mocno je ze sobą poróżniły. Niemniej muszą ściśle współpracować, aby pokonać równie niezrównoważonego co przebiegłego Savanta. Mamy tutaj gierki psychologiczne, błyskotliwe dialogi i trochę akcji. Co prawda znajdą się też bardzo infantylne pogadanki oraz bardzo oldschoolowe one-linery, ale taki już urok klasycznych komiksów. Niemniej całość bardzo przypadła mi do gustu!
Mistrz i uczennica
Pod drugą historię podciągam dwa wcześniejsze zeszyty zatytułowane Nęcenie zwierzyny. Pozornie opowiadają o czymś innym, ale pewne wydarzenia zgrabnie łączą się z tytułem tego akapitu. Mistrz i uczennica to duża, sześcioczęściowa historia o mocno zmienionym klimacie. Black Canary wyruszyła do Chin, aby odwiedzić swojego mistrza. Na miejscu okazuje się, że sensei został zamordowany, a na domiar złego pojawia się Lady Shiva – szalenie niebezpieczna wojowniczka, która nie lubi wstrzymywać ręki i nie czuje skrupułów przed zabijaniem swoich wrogów. Black Canary chcąc znaleźć osoby odpowiedzialne za śmierć mistrza musi zawiązać z Shivą tymczasowy sojusz.
Tymczasem w Gotham pewien bardzo wpływowy facet postanowił znaleźć Oracle. Jego ludzie porywają wytypowane „kandydatki” by brutalnie wyciągnąć z nich informacji. Wśród porwanych jest również Barbara Gordon, która tym razem nie może liczyć na pomoc Black Canary. A przeciwnik nie zamierza przebierać w środkach…
W odróżnieniu do pierwszej historii Mistrz i Uczennica mocno stawia na zaakcentowanie intrygi. Dwa pozornie oddzielne wątki mają ze sobą wiele wspólnego, tym bardziej że oba owiane są mgłą tajemnicy i sięgają głębiej niż można sobie wyobrazić. Akcji jest tutaj stosunkowo niewiele, a w jej miejsce mamy kilka naprawdę fajnych zwrotów fabularnych. Również dobrze spisują się Chesire oraz Shiva, które szybko okazują się nietuzinkowymi postaciami, które niosą ze sobą coś więcej niż walki w przemoczonych obcisłych koszulkach. Nawet o wiele więcej!
Ptaki Nocy: Tajemnice i Morderstwa podobnie jak kinowa produkcja prawdopodobnie przejdą bez większego szumu. A szkoda, bo wiecznie skłócony, ale zabójczo skuteczny zespół obrończyń Gotham naprawdę daje radę. Od pierwszej do ostatniej strony czeka na was nieskomplikowana, ale odpowiednio wyważona i bardzo wyluzowana zabawa. Polecam!